Nkapor76 - Profil | St 23.5.2012 22:22:21
Nmartcv - Profil | St 23.5.2012 22:21:20
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 22:20:13
Nkapor76 - Profil | St 23.5.2012 22:18:25
Nkapor76 - Profil | St 23.5.2012 22:17:44
wabi sandacze szybkimi ruchami
...i gwałtownymi uderzeniami w dno. I to jest właśnie to! Napisałem, że trzy czwarte to masa. Pozostała ćwiartka to kolor. Jego nośnikiem są pióra i kryza - zwana gdzieniegdzie owijką, kołnierzykiem, czy grzywką. Zarówno pióra jak i kryza spełniają w standardowej wersji koguta tylko i wyłącznie tę rolę (napisałem standardowej - bowiem dziś funkcjonuje bardzo dużo przynęt "kogutopodobnych", z piórami nawiniętymi w sposób nadający wabikowi bardzo ciekawą pracę własną). Nieporozumieniem są tu wszelkie stwierdzenia, o rzekomej "pracy" piór, ich wachlowaniu i wabieniu ryb. Fakt - ruch piór może sprawiać wrażenie namiastki pracy własnej przynęty. Myślę jednak, że jego znaczenie jest marginalne w stosunku do pracy przynęty nadanej prowadzeniem, no i koloru koguta. Podobnie rzecz ma się z kryzą. Modne jeszcze do niedawna tezy głosiły, że kołnierz - najczęściej wykonany z różnokolorowej wiskozy - spełnia rolę.... spowalniacza ostrego opadu koguta! Myśl zaiste odkrywcza. Najpierw montuje się koguta na przeciążonej, dużej główce, by osiągnąć jak najostrzejszy opad, po czym owija się go pękiem wiskozy, by ów opad spowolnić? Kryza spełniała jeszcze jedną rolę. Informowała do pewnego stopnia o rodzaju dna, na jakim się łowi. Dno muliste mocno brudziło kołnierz, piaszczyste, czy kamieniste już znacznie mniej. Informacyjne "zadanie" kryzy umarło w momencie upowszechnienia sie doskonałych, bardzo czułych a zarazem niesamowicie mocnych wędzisk opadowych, oraz doskonałych plecionek. Spinningista operujący takim zestawem doskonale "czuł" nie tylko rodzaj dna na jakim łowi, ale wychwytywał nawet drobne przeszkody na nim, jak pnie, karcze, czy kamienie. Ciekawostką koguciej technologii była tak zwana nitka sygnalizacyjna. Wiązało sie ją w taki sposób, by wystawała poza najdłuższe pióra w ogonie przynęty. Sandacz atakujący koguta, a niezacięty w porę, zawijał nitkę na grotach kotwicy. Obligowało to wędkarza do większej uwagi oraz informowało o aktywnej, gotowej do ataku rybie. Dziś, podobnie jak w przypadku kryz, nitka sygnalizacyjna straciła rację bytu. Na dzisiejszych zestawach opadowych sprawny spinningista wyczuje połowę brań. Drugą połowę dostrzeże na doskonale widocznych na tle wody, kolorowych plecionkach. Tak więc...
sandacz ma niewielkie możliwości
...takiego zaatakowanie wabika, by wędkarz niczego się nie domyślił. Koguty powstały jako przynęty sandaczowe. Szybko jednak okazało się, że i inni zaporowi drapieżcy chętnie skaczą do... skaczącego wabika. Szczupaków i okoni wciąż jednak łowi się kogutem mniej, niż sandaczy. Powód jest tu prozaiczny. W przypadku szczupaka nawet żałosny. Polski szczupak to w większości łowisk pieśń przeszłości. Jakieś jeszcze są, coś się jeszcze łowi, jednak w przeciętnej polskiej zaporówce na jednego szczupaka przypada dwadzieścia sandaczy. Na łowiskach - niestety zagranicznych - gdzie szczupacza i sandaczowa populacja jest w miarę równa, obydwa te gatunki łowi się w jednakowym stopniu. A zdarzało mi się łowić i tam, gdzie sandaczy nie było wcale. Szczupaki godnie je zastąpiły i zagryzały koguta bez najmniejszych oporów. W przypadku okonia sprawa ma wymiar czysto fizjologiczny. Sandacz jako ryba słusznych rozmiarów wymaga słusznej przynęty. I słusznie. Mimo, że czasem mętnooki woli średni czy mały wabik, generalnie łowi sie go przynętami dużymi. Tak dużymi, że dla okonia często... zbyt słusznymi. Podejrzewam, ze zdecydowana większość tak zwanych...
puknięć i trąceń
...jakie rejestrujemy w trakcie polowania na sandacza, a jakich nie udaje się zaciąć, to brania okoni lub ewentualnie małych sandaczyków - "kergulen", jak się je potocznie nazywa. Zmiana koguta na rozmiar przystosowany do okoniowej paszczy często kończy się holem przyzwoitego pasiaka. Koguty, jak każda inna przynęta, nie będą skuteczne zawsze, wszędzie i w każdych warunkach. Są jednak takie sytuacje, kiedy nic nie jest w stanie ich zastąpić. Latem, w lipcu i sierpniu, sandacze na ogół są mocno rozproszone. Mimo, że całkiem dobrze wtedy żerują ciężko trafić czy to na niewielkie stadka, czy wręcz pojedyncze ryby. Ostry, kogutowy opad, jako metoda bardzo szybka, pozwala skutecznie i w krótkim czasie obłowić znacznie więcej miejscówek, niż przy pomocy metod wolniejszych, wymagających dokładnego, precyzyjnego przeczesywania łowiska. Myślę tęż, że dobrze prowadzony kogut działa na ryby i prowokuje je do ataku ze znacznie większej odległości niż inne wabiki. Tu znów zwiększa nam się zasięg łowiska jakie "skontrolujemy" pod kątem obecności drapieżnika. Analogiczna sytuacja występuje wtedy, gdy sandacze niespecjalnie mają ochotę na żerowanie. W ostro i prowokująco skaczącą po dnie przynętę ryba uderzy na zasadzie akcja-reakcja. W końcu jest drapieżnikiem. W przynęty wolniejsze już niekoniecznie. Tu też warto zacząć kombinacje kolorystyczne. Czasem ostra praca wystarczy sama w sobie. Czasem jednak trzeba ją wspomóc czy to ostrą, jednorodną barwą fluo, czy też ostrym kontrastem dwóch barw. Czasem zaś trzeba zagrać całkowicie odwrotnie, bowiem sandacze - z sobie tylko wiadomych względów - uznają akurat jedynie szare, bure i nijakie "naturale".
Tomasz Krzyszczyk
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 22:06:49
Zdar lovce stik ;-)
v patek se napiju na hlubiny okouny :-)
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 22:05:27
Nsliver - samolibý vůl - Profil | St 23.5.2012 22:04:58
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 22:04:23
Nsliver - samolibý vůl - Profil | St 23.5.2012 22:03:59
Nmartcv - Profil | St 23.5.2012 22:03:26
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 22:02:01
Nmartcv - Profil | St 23.5.2012 22:00:04
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 21:58:37
Ale nerikam ze je nemohou mit dale. Vetsinou jsem je videl v bordelu..
Nsliver - samolibý vůl - Profil | St 23.5.2012 21:57:39
Nsliver - samolibý vůl - Profil | St 23.5.2012 21:56:21
Nmartcv - Profil | St 23.5.2012 21:55:06
jo asi reklamní jsou...mám radost z toho chytit je na něco co vyrobím...ale do lovu to nedávám abych se vyhnul podobnej reakcím...ani ty nejsi běžnej návštěvník téhle otázky...
NBambus... T.maniak - Profil | St 23.5.2012 21:54:37
Nsliver - samolibý vůl - Profil | St 23.5.2012 21:52:43

načítám...